Kim jest bieszczadzka szamanka?






Mam 24 lata, a w głowie żuczek pełza i motylek lata..jestem wielką miłośniczką przyrody..od zawsze. 
Pamiętam siebie jeszcze jako dwunastolatkę zbierającą na łąkach mniszki, bławatki i miętę. Już wtedy lubiłam słuchać rocka i pisać pamiętniki. Jeszcze wtedy papierowe..myślałam,że "Z pamiętnika młodej zielarki" Happysadu to o mnie :). Później przyszło mi się spostrzec, że chyba jednak nie bardzo :). 
Wyrosłam zasłuchana w nuty KSU i Aldarona, marząc by sama zostać kiedyś zakapiorką i mieszkać w Polańczyku w małej drewnianej chatce. W gimnazjum,liceum miałam swoje małe grupki znajomych przeważnie byli to artyści- rysownicy, malarze, emo, punkowcy, metale, a naszym szefem był były harcerz, który uczył wspinać się po górach, rzępolić na gitarze i spożywać tequillę nad ogniskiem. Wódkę zaś uczył spożywać mnie własny chłopak rockman za napisaną dla mnie melodię, nad szkolnym potokiem. Który to potok próbowałam w tamtych czasach ogarnąć od śmieci, z nikłymi skutkami, gdyż śmieci wróciły jak bumerang na drugi dzień, do dziś pozostaje mi nawoływać o ogarnięcie się ludzi. Ponadto uwielbiam się produkować malować, szydełkować, filcować, wyszywać wstążką, wyklejać liśćmi i w ogóle kombinować :). Uwielbiam świat paradoksu- fizykę kwantową, ale tutaj postaram się wam ją przybliżyć o tyle,gdyby miała bardziej przybliżyć świat przyrody,jej piękno, doskonałość. Chciałabym pokazać wam życie w tym regionie, a także tradycje które są  inspiracją moją i moich przyjaciół. 

Komentarze

Popularne posty