Jadalne chwasty :)



Dziś chciałam Wam opowiedzieć moi drodzy pierwsi czytelnicy o kuchni polowej :). Chyba mam rację, że gdy kiedyś zasiedzicie się na kempingu w pięknej dziczy, stracicie poczucie czasu, albo przestrzeni, a w smartfonie wyładuje się bateria a z nią usłużny GPS, dobrze będzie wiedzieć,że nie musicie się zamartwiać.
Na pewno od razu nie umrzecie z głodu. Mam bowiem dla Was radosną nowinę, że wiele roślin łąkowych jest jadalna :). Przykładem jest chociażby zwykła stokrotka, która smakiem przypomina marchewkę i zapewne także zawiera nadający jej kolor beta-karoten. Co prawda dziką marchew także znajdziemy na polach i łąkach, ale z nią trzeba bardzo uważać, bowiem bardzo przypomina inne rośliny z rodziny selerowatych, które są trujące. Może i nie najemy się zbyt wiele stokrotkami, ale gdy nazbieramy parę garści może pięknie udekorować ciasteczka, kanapki, sałatkę, czy cokolwiek zechcemy.Oto przykład babeczek ze stokrotkami:



Stokrotka ma przy tym wiele witaminy C, flawonoidy, garbniki, olejki eteryczne. Działa przeciwzapalnie, wykrztuśnie i przyśpiesza gojenie ran.
Trochę podstępne, choć może nie tak bardzo jak dzika marchew są też rośliny kłujące, jak pokrzywa.
Mimo wszystko polecam Wam pokrzywę jako składnik koktajli, czy sałatek ( w tym drugim przypadku po oklepaniu jej tłuczkiem,żeby pozbyć się kolców). Pokrzywa to wspaniałe źródło wapnia, magnezu, żelaza, fosforu, witamin, kwasów organicznych i błonnika. Wraz z innymi roślinami łąkowymi można przyrządzić świetną sałatkę. Przykładem jest np. bluszczyk kurdybanek, na pewno mieliście styczność niepozorna fioletowa roślina łąkowa, tymczasem jadalne są całe jego pędy. Zawiera witaminę C, sole mineralne karotenoidy, poprawia apetyt. Mlecz również będzie taką rośliną, zawiera witaminę C i B, działa moczopędnie i antystresowo, poprawia pracę wątroby i przyśpiesza trawienie. Może mieliście okazję próbować cudownego syropu z mlecza, wspaniałego na przeziębienie grypę, czy po prostu osłodę zimowych dni. Tymczasem zrobię Wam tę przyjemność i dam Wam przepis na taką łąkową sałatkę:

Sałatka "Majowy zagajnik"

  • 1 szklanka młodych liści mniszka lekarskiego
  • 1/2 szklanki młodych liści pokrzywy
  • 1/2 szklanki liści krwawnika
  • 1/2 szklanki liści szczawiu
  • 1 szklanka liści babki wąskolistnej
  • 1/2 szklanki kwitnących pędów bluszczyka kurdybanka
  • 1 szklanka kwitnących pędów gwiazdnicy
  • po 6-8 kwiatów i listków koniczyny
  • 12-14 kwiatów gorczycy polnej
  • po 6-8 kwiatów stokrotki, mniszka, wieczornika damskiego, czosnaczku
  • 3-4 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 kopiasta łyżka musztardy
Wszystkie listki i pędy dokładnie opłucz. Pokrzywę przelej gorącą wodą/ potraktuj tłuczkiem. Mniszek lekarski radziłabym  namoczyć już chwilę wcześniej w rozwodnionym occie, gdyż potrafi być dosyć gorzki.
Wymieszaj zebrane zioła, lekko posiekaj i polej sosem winegret, przygotowanym z oliwy, octu, miodu i musztardy.


Bluszczyk kurdybanek

Gwiazdnica pospolita



Z roślin łąkowych użyteczne są także na przykład babka lancetowata, ją również można dodać do sałatki, usmażyć w panierce czy cokolwiek zechcecie. Do dziś pamiętam gdy byłam małą dziewczynką i ilekroć spadłam, rozbiłam kolano mama czy babcia przykładały mi tą kojącą roślinę do rany.
Możecie sięgnąć także po podobną do pokrzywy jasnotę, tą z białymi kwiatkami o kształcie trąbek.
Można z niej chociażby przygotować wino, na podobnej zasadzie jak z owoców, z dodatkiem cukru i drożdży. Tymczasem czarny bez jest dobrym składnikiem szampana. Wystarczy zebrać 15- 18 jego kwiatostanów, włożyć do 6-litrowego wiaderka, przekładać kwiaty plastrami cytryny i pomarańczy, 500-700 gramów cukru rozpuścić w ciepłej wodzie i nią zalać miksturę. Odstawić na 24 godziny, po czym odcedzić, przelać do szczelnie zamykanych naczyń np. butelek z ceramicznym korkiem, odstawić na 10 dni. Ponoć taki szampan naprawę strzela przy otwieraniu :).
Jak dotąd próbowałam robić podobny szampan z chabra bławatka, którego dotyczy ten ewenement,że zmienia barwę w tym procesie z niebieskiej na różową.

Bądź co bądź nie byłam pewna czy dobrze zakręciłam słoik, gdyż było to dość kwaśne. Eksperyment można w każdym razie powtórzyć, lub przeprowadzić jakiś inny.Możecie sami eksperymentować w kuchni  z wymienionymi tutaj roślinami.
Powiem Wam, nie tylko rośliny łąkowe są jadalne, naprawdę wiele roślin ogrodowych ma prawo znaleźć się na talerzu - ale temu zamierzam poświęcić następny post. Jadalne są także liście drzew na przykład młode liście brzozy, dębu, buka, klonu, pędy sosny, ale akurat liści drzew tak gorąco bym nie polecała, chyba że dla nasycenia ciekawości, ponieważ są gorzkie. Może zastanawiacie się skąd wiem te różne rzeczy i czy warto mi wierzyć,ale pamiętajcie, że moim autorytetem jest Małgorzata Kalemba Drożdż, autorka książki "Jadalne kwiaty", doktor biochemii. Od najmłodszych lat byłam fanką zbierania ziół,ale tak naprawdę nie znajdowałam dla nich zastosowania, nie było żadnych skupów w mojej okolicy, tym bardziej ucieszył mnie ciekawy sposób na takie wykorzystanie ziół i roślin łąkowych.  Jeśli tylko będziecie chcieli znajdę dla was jeszcze jakieś przepisy.





















<a href="http://track.cashinpills.com/product/polec-serwis/?pid=89&uid=57624" rel="nofollow" title="afilliate program">polec-serwis</a>

Komentarze

Popularne posty